"Wielki zawód". Polityk Konfederacji krytykuje Nawrockiego
Głowa państwa ogłosiła w czwartek podpisanie ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych i skierowanie jej w trybie następczym do Trybunału Konstytucyjnego.
W orędziu do narodu prezydent stwierdził, że "dzisiaj ceny paliw są najwyższe, odkąd pamiętamy, a "na stacjach cena benzyny przekracza 8 zł za litr, a olej napędowy przebił już 9 zł". – Cena paliw wpływa na wszystko. Jest obecna w cenie chleba dowożonego do sklepu, mleka, produktów dla dzieci czy materiałów budowlanych. Dlatego od miesięcy domagam się rozwiązań, które mają prowadzić do realnego obniżenia kosztów paliw. Wszyscy pamiętamy te kampanijne obietnice. Tylko nas wybierzcie, a benzyna będzie po 5,19 zł – wskazał.
Nawrocki poinformował, że podpisał ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych i "zakończył proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników".
Wipler: Nawrocki dał się obić Tuskowi
Decyzję prezydenta Karola Nawrockiego skrytykował w mediach społecznościowych poseł Konfederacji Przemysław Wipler.
"Złamał Deklarację Toruńska, złamał pisemną obietnicę złożoną Polakom w obecności Sławomira Mentzena. Dał się obić przez Donalda Tuska i zmienił zdanie" – napisał na portalu X parlamentarzysta. "Pozwolił okraść Polaków oszczędzających na starość i inwestujących w akcje Orlenu. Wielki zawód" – dodał.
W podobnym tonie wypowiedział się współlider Konfederacji Sławomir Mentzen. "Podatek od nadzwyczajnych zysków, nakładany wstecz, jest w oczywisty sposób sprzeczny z Konstytucją" – napisał parlamentarzysta. "Bardzo żałuję, że Prezydent poddał się propagandzie Donalda Tuska i zgodził się na ten podatek. Dotknie to Polaków oszczędzających w funduszach będących akcjonariuszami Orlenu, a także samych akcjonariuszy, którzy zostaną obrabowani przez rząd Tuska" – dodał.
Mentzen przyznał, że miał "wielką nadzieję, że ten Prezydent będzie chronił Polaków przed podatkami". "A wyszło jak zwykle" – stwierdził prezes partii Nowa Nadzieja.